poli woli...
wyjeżdżać niż wracać. chociaż i we wracaniu są jakieś plusy. można np. wrzucić na bloga foty z komóry. są wprawdzie okropne, ale to żywa emanacja snow dj week w les2alpes - w naszym wykonaniu rzecz jasna :D szukałam formy adekwatnej do treści - udało się, no nie? ;D
całego zająca, zamiast małego, uszatego frankensteina :( kupiłam 3. dwa zginęły w aptece, rzucając się w ataku szału na ziemię. został 1. mówiłam do m - został mi ten jeden, uważaj na niego. dwie minuty później było po wszystkim. mój zając ideał, desperackim skokiem, sięgnął bruku. na zdjęciech uwieczniono er zet - resuscytację zająca. sprawne ręce m i ślina czynią cuda, ale nie tym razem ;D wesołych świąt:)
poli woli...
robić zdjęcia, niż pranie na wyjazd.
kupiłam dziewczynom lizaki - zające, ale się rozglibdziały :(
m. rzecz jasna, w 3 sekundy, pożarł ich szczątki doczesne.
poli woli...
siedzieć kurde zamknięta w czterech ścianach przed komputerem, niż wyjść na miasto. dlaczego? bo jak mam eksplorować nasze piękne ulice, to pogoda natychmiast jest do d...
poli woli...
patrzeć jak koniki biegają swobodnie. zbyt smutne oczy mają jak na szczęśliwe championy. rozmawiałam dziś z bratem i jego najlepszą z żon - stąd wspomnienia z ich rocznicy w janowie podlaskim. ogródek jeszcze za mały na stajnie mają ;)