poniedziałek, 26 lipca 2010

opener 10_01















poli woli...
nie robić niczego na siłę. tegoroczna edycja była pod tym względem wyjątkowa. sam luz, słońce i 30 (!) obejrzanych przyjemności. dzięki kochani :* przez to nie mogę się na żadną piosenkę zdecydować. klęska urodzaju.

pan i pani






poli woli...
tradycję. tradycyjnie, jak co rok, wybraliśmy się na openera. 8 raz i chyba najlepszy. tradycyjnie też było dużo ludzi. jedynie jakby coraz więcej młodzieży tam przyjeżdżało. w dodatku takiej co pyta: "nie mają Państwo zapalniczki?"... niestety, Państwo nie miało ;D

k&p


  


poli woli...
jak się ludzie tak pięknie kochajo... ;)
trochę się tu zaniedbałam ostatnio, ale - jak widać powyżej - nie znaczy, że nic nie robiłam. więcej zdjęć ze ślubu pięknych, kochanych i wyrozumiałych kasi i przemka tutaj. enjoy:)

środa, 2 czerwca 2010

5-10-15

 
  
 
 
 

poli woli...
TAKIE słoneczne i ciepłe soboty. dzięki chłopaki! :*
tym razem zamiast wczytywać się w smętny tekst piosenki, 
puśćcie sobie cokolwiek KAMP!

poniedziałek, 24 maja 2010

company


 
 


poli woli...
mieć towarzystwo w powolnym czasie.
There is a house built out of stone / Wooden floors, walls and window sills / Tables and chairs worn by all of the dust / This is a place where I don't feel alone / This is a place where i feel at home / Out in the garden where we planted the seeds / There is a tree that's old as me / Branches were sewn by the color of green / Ground had arose and passed its knees / By the cracks of the skin I climbed to the top / I climbed the tree to see the world / When the gusts came around to blow me down / I held on as tightly as you held onto me / I held on as tightly as you held onto me / And I built a home / For you / For me / Until it disappeared / From me / From you / And now, it's time to leave and turn to dust (Cinematic Orchestra)

poniedziałek, 17 maja 2010

I'll be gone

 
 
 



 
 
 

poli woli...
być mało, romantycznoenigmatyczno dziewczynko, czasami.
Days pass / For now I remain / But one day the time will come when I will see no longer stay / Can no longer refrain / Will take you with me to those places / Where we can laugh out loud all night and I / I will dance you in morning dew / Just me and you (mario basanov & vidis ft. jazzu)

wtorek, 27 kwietnia 2010

L2A / venosc

 
  
 
 



poli woli...
jednak jak jest ciepło. siedziałam po uszy i nos w śniegu, a zdjęć narobiłam jak raz jeden zjechałam do ciepłej dolinki. pff.