szperać we własnych starych fotach, zamiast wybierać zdjęcia do ślubnego albumu ;p wszystkie te zdjęcia są z października, z tego samego folderu co ślub. zresztą widać na nich obrączki, ciacha na wesele, logo i buttony, niespodziankowe bańki i... końską dawkę antybiotyku, przez którą nie mogłam pić na panieńskim ;p
gapić się przez okno, niż wyjść z domu ;) mam taki widok, że naprawdę lubię pracować w domu - shoot me! ostatnio trochę tę serię zaniedbałam, więc wrzucam z nadzieją na mobilizację. po 8 latach gapienia się na te cuda jestem chyba zbyt zblazowana, żeby w stosownym momencie ruszyć tyłek po aparat. a szkoda wielka.
robić zdjęcia kwiatkom, niż zmieniać im wodę. niestety, to kolejny projekt, który startuje w konkursie na bzdurę sezonu, czyli "kwiatki i butki". bardzo go kocham, sprawia mi mnóstwo frajdy i w dodatku generuje bezokazyjne upominki! dokładne opisy modelek i modeli z powyższych sesji, znajdują się na picasie http://picasaweb.google.pl/polifoty/KwiotkiButki
zajmować się takimi bzdurami, niż czymś co przyniosłoby jej jakiś pożytek :D
to na przykład pocztówki z rodzinnego wyjazdu na tzw.narty. a ponieważ rodzina to podstawa, to daję ją na dobry - mam nadzieję - początek. bo znając życie zaraz mi się znudzi ;p poza tym dziś pierwszy dzień wiosny. nie ma to tamto, trzeba się ogarniać.