wyściskać osobiście, ale skoro się nie da, to póki co mały teaser :) specjalne pozdrowienia również dla naszych męskich jubilatów - marcina i jacka. maj obrodził ;)
poli woli...
jak jest zielono. nie jakoś za bardzo, ale tak akurat - jak na saskiej kępie - na którą kiedyś może jednak wrócę. dzisiejszy wieczór był zaskakująco udany - za co w podzięce post ten dedykuję asi. kasi należy się tytuł - na pamiątkę kombatanckich czasów ;)
poli woli...
czasem pink floyd, a czasem scissor sisters ;) When I was a child I caught a fleeting glimpse, out of the corner of my eye. I turned to look but it was gone. I cannot put my finger on it now. The child is grown, the dream is gone. I have become comfortably numb.
poli woli...
wyjeżdżać niż wracać. chociaż i we wracaniu są jakieś plusy. można np. wrzucić na bloga foty z komóry. są wprawdzie okropne, ale to żywa emanacja snow dj week w les2alpes - w naszym wykonaniu rzecz jasna :D szukałam formy adekwatnej do treści - udało się, no nie? ;D